Dnipro pokazało, że można. Właściwie udowodniło wszystkim, że stać czasem klub złożony z wychowanków na osiągnięcie sukcesu (bo awans do finału to już sukces). Co ciekawe Dnipro obnażyło te wszystkie cechy, przez które wielu ludzi twierdzi, że Liga Europy jest za słaba i należy zmienić jej formułę. Może i jest za słaba, ale i tak jest za mocna na angielskie drużyny a wszyscy jej krytycy są największymi hipokrytami w dziejach futbolu.

Cały świat od momentu przemiany Pucharu UEFA w Ligę Europy oszalał. Wszyscy jednogłośnie zaczęli krytykować nową formułę, chociaż tak naprawdę zbytnio wiele rzeczy się nie zmieniło. Pamiętam czasy jak pięć drużyn rywalizowało w grupie i nijak nie potrafiłem tej zasady zrozumieć. Było to dla mnie czymś kompletnie niepraktycznym, zwłaszcza, że często jedna drużyna czuła się oszukana. Puchar UEFA powodował jednak swoją wzniosłością, że drużyny w nim grające cieszyły się, że tam występują.  Zresztą dla mnie jako kibica Liverpoolu Puchar UEFA kojarzy się z czymś miłym z wiadomych powodów. Jednak co się stało z Ligą Europy

Po pierwsze narzekają, że psuje to formę drużyn, wymaga znacznie więcej od ekip piłkarskich, które już się tam zakwalifikowały. Nie rozumiem. W Pucharze UEFA tak nie było? Mecze również w czwartki, oczywiście liczba drużyn wzrosła, system rozgrywek uległ zmianie, ale na litość boską przecież to jest nadal gra w Europie, a każdy piłkarz ponoć o tym marzy i nikomu ponoć nie przeszkadza ilość spotkań. To jest ciekawe, że w Lidze Mistrzów każdy chce grać, ale w LE już nie. Już jest to gra na siłę, nie ma po co, fundusze są znacznie mniejsze. No i tutaj przechodzimy dalej

Najwięcej na temat wielkich pieniędzy mają do powiedzenia ci, którzy ich nie mają. Eksperci mówią, że gra w LE się po prostu nie opłaca. Oczywiście, bo kluby piłkarskie nie chcą zarabiać, nie chcą stworzyć swojej renomy w piłce nożnej i oczywiście nie chcą zabłysnąć w Europie. Piłkarze nie chcą zarabiać pieniędzy i nie mają zamiaru występować w takich rozgrywkach. Jak tak dalej pójdzie, to za niedługo drużyny celowo będą odpadać. Przecież to by było na rękę chyba tym, którzy naprawdę nie chcą grać.

Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy kibic wielkiego klubu widzi swój klub właśnie tu. To jest już wstyd. Hańba. Lepiej nie grać w tych rozgrywkach. Bzdura. Każdy klub pragnie grać w rozgrywkach europejskich niezależnie jakie one są. Nie po to się wygrywało Puchar UEFA żeby nagle teraz odpuszczać. Oczywiście większość klubów z czołowych lig europejskich wystawia młodzież, po to aby ich ograć, więc chyba jednak jest w tych rozrywkach więcej zalet niż wad. Mecze w drużynach rezerw są naprawdę na innym poziomie, niż mecze w Lidze Europejskiej. Młodzi mają szansę się ograć, szkoda tylko, że w wielu przypadkach po prostu widać różnicę pomiędzy pierwszym składem a ekipą młodych, jeszcze nieopierzonych zawodników.

My, jako Polacy marzymy o tym, żeby grać w Europie, ale jak odpadamy z niej, to już jest mówienie, że to przecież tylko LE, nie ma co płakać. No fakt, jak przegrywa się w taki sposób jak z Ajaxem, to rzeczywiście nie ma co płakać. Trzeba się śmiać. Inny powiedzą oczywiście, że ja jestem fatalny a nie Legia. Problemem polskich drużyn jest właśnie to, że nie uczestniczą w tego typu rozgrywkach a potem wszyscy płaczą, że odpadamy z jakimiś trzeciorzędnymi ekipami. Owszem odpadamy, bo nie mamy grama doświadczenia. Jeśli już chcemy grać w Europie regularnie i ma to być Liga Mistrzów to skupmy się na niższym szczeblu na dobre, żeby poznać smak gry w Europejskich rozgrywkach. Przegrywamy w samych eliminacjach a marzymy o grze obok Barcelony, PSG czy chociażby Basel. Nie radzimy sobie z słabszymi od siebie a nie wiem czy w przyszłym roku cokolwiek osiągniemy. Cztery lata temu powiedziałem, że polska drużyna będzie w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2015/16. Zobaczymy czy miałem rację a na dzień dzisiejszy proszę Was, przestańcie narzekać na Ligę Europy czy też Ligę Europejską. No i najważniejsze. Ustalmy wreszcie jak należy to trofeum nazywać!